Sztuka wyborów
Pierwszy i wyjątkowy. Tak sobie porównuję, niby tak samo a jednak…. Z reguły na czas letniego odpoczywania, odłączałam się od sieci , świadomie omijałam TV, udawało mi się zapomnieć ,że istnieje komputer. Teraz – pierwszy urlop w towarzystwie Laptopa. Również pierwsze lato, w czasie którego nie wyleguję się już na słońcu jak jaszczurka, świadomie unikam(chociaż bardzo lubię), wreszcie zmądrzałam(trochę)
No i (niestety) pierwszy raz nie zmobilizowałam się do przeprowadzenia zdrowotnej głodówki. Chociaż miło patrzeć jak kilogramy lecą w dół, coś kiepsko wygląda to nasze(moje i suni) tradycyjne ,letnie zrzucanie wagi- rozleniwiłam się. Dawniej każdy mijający dzień żegnałam , ze smutkiem i świadomością, że nieuchronnie przybliża do kolejnego roku pracy. Lubiłam te swoją „ pracę dla ducha”, ale odpoczynek jeszcze bardziej , a więc urlop zawsze wydawał się za krótki.
Teraz też z nostalgią żegnam, każdy uciekający dzień lata, rozkoszuję się jednak myślą ,że moje wakacje nabrały wymiaru nieskończoności. Taka radość ,że aż chwilami trudno uwierzyć , ale też i to moje odpoczywanie wyjątkowo pracowite. Czytaj dalej…



