Urlop na emeryturze.
Sztuka wyborów
Pierwszy i wyjątkowy. Tak sobie porównuję, niby tak samo a jednak…. Z reguły na czas letniego odpoczywania, odłączałam się od sieci , świadomie omijałam TV, udawało mi się zapomnieć ,że istnieje komputer. Teraz – pierwszy urlop w towarzystwie Laptopa. Również pierwsze lato, w czasie którego nie wyleguję się już na słońcu jak jaszczurka, świadomie unikam(chociaż bardzo lubię), wreszcie zmądrzałam(trochę)
No i (niestety) pierwszy raz nie zmobilizowałam się do przeprowadzenia zdrowotnej głodówki. Chociaż miło patrzeć jak kilogramy lecą w dół, coś kiepsko wygląda to nasze(moje i suni) tradycyjne ,letnie zrzucanie wagi- rozleniwiłam się. Dawniej każdy mijający dzień żegnałam , ze smutkiem i świadomością, że nieuchronnie przybliża do kolejnego roku pracy. Lubiłam te swoją „ pracę dla ducha”, ale odpoczynek jeszcze bardziej , a więc urlop zawsze wydawał się za krótki.
Teraz też z nostalgią żegnam, każdy uciekający dzień lata, rozkoszuję się jednak myślą ,że moje wakacje nabrały wymiaru nieskończoności. Taka radość ,że aż chwilami trudno uwierzyć , ale też i to moje odpoczywanie wyjątkowo pracowite. Zawsze wybierałam, między tym , czy najpierw przeczytać Nurowską, czy Gardena ,wsiąść na rower, pomedytować na hamaku, wybrać się na rolki , czy też na grzybobranie. Dziś wybieram :spacer po lesie , czytanie, czy praca przy komputerze? Chwile wahania łagodzi mp3. Odkrywam świat audiobooków, uczę się oszczędzać czas , godzić przyjemne z pożytecznym, a właściwie… przyjemne z przyjemnym. Wędruję sobie po lesie, a ktoś mi czyta. Miło posłuchać np.coś lekkiego. .. o tym jakie to sekrety mają panowie, aby świadomie i z premedytacją uwodzić nasze serca. Dlaczego tak późno zabrałam się do słuchania książek?
Moje lektury- sprawozdanie z letniego leniuchowania.
Zwolniłam trochę. Nie siedzę już dniami i nocami- kiedyś przecież trzeba odpocząć. Do tego samego wniosku doszedł zapewne mój komputer, który też zwalnia, robi różne psikusy, ciągle chce być „dokarmiany”, a jak nie to się obraża i już, koniec kropka- urwanie głowy z tym złośliwcem. Nie lubię się kłócić , więc ustępuję, mniej piszę , więcej czytam nadrabiam zaległości. Przeczytałam wreszcie „Programy partnerskie w praktyce” i “Marketing internetowy w praktyce”. Tomek Urban w swoich :”Programach…”daje kilka cennych rad , jak działać szybko i skutecznie. Marketing ujął mnie swoją prostotą przekazu, naprawdę dobre szkolenie, dużo praktycznych , bezcennych porad, dokładnie , kawa na ławę, wiele spraw rozjaśnił np. wreszcie wiem jak dotrzeć do źródła strony( nawet podglądać innych) i gdzie wpisywać słowa kluczowe. Szczerze polecam też świetne(darmowe) kursy „Pozycjonowanie krok po kroku” P. Krzywego Krzyworączki( jeżeli nowa książka pana Krzywego „ Ebiznesplanowanie“jest napisana z taką samą rzetelnością, to z pewnością odniesie sukces, czego mu serdecznie życzę) i „Wszystko co powinieneś wiedzieć o wyszukiwarkach” P. Majewskiego. Trochę czasu poświęciłam na odświeżenie starych znajomości, odwiedzając „Hiperprzestrzeń” , „Ciało mentalne”, „Uzdrawianie kolorami”….. Zawarłam też nowe z „Mapologią” i „Taktyką szybkiej nauki”-( wygląda na to ,że się zaprzyjaźnimy)” Ciałem eterycznym”, które zainspirowało mnie do napisania artykułu „W pogoni za orgonem”. „Kryształowy anioł”, który przyfrunął na moje imieniny, usiadł cichutko w kąciku i z anielską cierpliwością, czeka na swoją kolej. Opasły ten aniołek( rozpisała się pani Kasia prawie na całe 600 stron) , kilku osobom przyniósł rozczarowanie. Czyżby autorka interesujących opowiadań „Podanie o miłość”, ciekawego portretu kobiety uzależnionej od miłości , „Trzepot skrzydeł”- obniżyła loty? No cóż, najlepiej samemu się przekonać. Jeszcze większą cierpliwością, wykazuje się Harry Potter, ku oburzeniu mojej córki potteromanki :„Jak możesz? Do tej pory nie przeczytać ostatniej części? Nie jesteś ciekawa? Jestem , jestem bardzo ciekawa , co jeszcze nowego i magicznego potrafiła wymyślić Rowling – ta kobieta o niezwykłej fantazji i wyobraźni, ale jakoś nie mam czasu na tej emeryturze. „Uczyniwszy jeden wybór, całe życie wybierać muszę”(R.M. Rilke) No przynajmniej przez jakiś czas – konsekwentnie Efekt wyborów? Czytam – nie zawsze to, co bym najbardziej chciała, piszę – nie tyle ile zamierzałam, odpoczywam – nie tak jak powinnam, pracuję – nie na pełnych obrotach i oczywiście: NA NIC nie mam czasu. Odwiedzam nowe strony , zawieram znajomości, podglądam co nowego w nieruchomościach, ciągle się czegoś uczę i tyle „wiem ,że nic nie wiem”. Ubogaciłam bloga o kilka wtyczek i widgetów, które powoli rozgryzam. Tak to miło ( ale zbyt szybko) zegar lata odmierza czas na „wsi spokojnej, wsi wesołej. Niekiedy wyruszam w dalsze podróże-bez hamulców na Wyspę Sukcesu, w głąb cudownej ludzkiej maszynerii lub wspinam się wyboistą ścieżką do Krainy Umysłu prawdziwego faceta. Oczywiście za Złotymi Myślami- żeby podróżować wystarczy kliknąć w to wakacyjne słoneczko (w prawym górnym rogu)i sprawdzić letnie promocje Last Minut ,Last Frie- okazyjne ceny, trzeba się jednak spieszyć , 2 razy w tygodniu nowa oferta( teraz z opcją All Inclusive- w ramach jednej oferty wakacyjnej otrzymujemy mnóstwo bonusów). Podróże kształcą i wzbogacają – również te do świata książek, bo „Kto czyta żyje wielokrotnie , kto czytać nie chce na jeden żywot jest skazany”, a „kto czytać lubi nigdy się nie nudzi”(moje)
W tej chwili zdążysz jeszcze wylądować na Wyspie Poliglotów, załapać się na wypad w dziewicze obszary ebiznesu , i zwiedzić Kopalnię Internetowego Złota, zapisać się na terapeutyczną wyprawę, na której nauczysz się jak zapanować nad swoim budżetem lub z paszportem obywatela Motywlandii przekroczyć granice odgradzające od sukcesu.
Magiczna Wyspa- Źródło Sekretu
Jeśli jednak chcesz pozbyć się raz na zawsze ograniczających przekonań nt. bogactwa, dowiedzieć się jak wzbogacić swoje życie we wszystkich dziedzinach, odkryć potęgę umysłu – udaj się w podróż na Magiczną Wyspę i sięgnij do Źródła, z którego R. Bryne czerpała inspirację do słynnego”Sekretu”( porównaj” Sekrety prawa przyciagania“). Nawet jeśli nie wykupisz biletu na tę podróż i tak warto zapoznać się z ofertą. Uwaga- łatwo pomylić kierunek: to nie to samo co ”Sztuka zdobywania pieniędzy”. Lato już pomału upycha w plecaku zieleń i słońce, wakacyjny zegar z kurantem nieubłagalnie cyk, cyk , cyk , ale dla mnie wygrywa cudowną melodię świadomości, że moje wakacje będą trwać do końca świata( a może i o jeden dzień dłużej?)
Oczywiście mojego końca świata, bo jak mówi Miłosz „innego końca świata nie będzie”. Czy ma rację? W obliczu przepowiedni na 2012 rok? Pogłosek nt. magnetycznego przebiegunowania ziemi?
Tagi: wakacje, medytacja, marketing, złote mysli,prawo przyciagania, wzbogacanie życia, dobre książki, nieruchomości, sekret.
Autorka ATB




Napisz komentarz
>> Chcesz, by wyświetlał się obrazek przy Twoim komentarzu? Zaloguj się do www.gravatar.com